Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 840 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Józef Piłsudski

wtorek, 11 listopada 2014 15:46

 

 

 

 

 Jozef_Pilsudski.jpg

 .

Jakoś nie było jeszcze nic o horoskopie Józefa Piłsudskiego, a okazja ku temu pewnie niejedna. Tyle, że pisano o tym horoskopie już tak dużo, że trudno dodać coś nowego. Urodzony 5 grudnia 1867 r. w Zułowie na Wileńszczyźnie, nawet godzina jest znana, o 10.23. (nie wiem skąd ta precyzja). Taką godzinę podaje Jan Starża Dzierżbicki, astrolog, autor dziełka wydanego w 1928 r. pt. "Żywot Marszałka Piłsudskiego w gwiazdach pisany" i choć tekst jest typowym panegirykiem, to polecam, dostępny m.in. w zasobach Śląskiej Biblioteki Cyfrowej:

http://www.sbc.org.pl/dlibra/doccontent?id=17191&from=FBC

.

O Wodzu wiadomo powszechnie, że talent miał niezwykły, dar od Boga, a źródłem jego sukcesów było zwłaszcza umiejętne przewidywanie biegu wydarzeń. Postawił leżącą i nieistniejącą Polskę na nogi, zbudował państwo, którego 100 lat nie było na mapach świata, czyli wskrzesił.

Czytamy te zasługi w horoskopie (zakładamy, że można je odczytać, bo jaki Piłsudski był i co zrobił jest sprawą znaną).

Józef Piłsudski ma Słońce w znaku Strzelca w koniunkcji Marsem, też położonym w znaku Strzelca, który to Mars jest w recepcji wzajemnej z Neptunem w znaku Barana. Czyli jakby Słońce/Mars/Neptun, a nawet midpunkt Słońca i Marsa sytuuje się dokładnie w punkcie aktywnym horoskopu (w znaku Strzelca oczywiście), co tylko podkreśla ten układ.  

Ale to nie wszystko, w koniunkcji z Marsem jest bowiem Centrum Galaktyki (CG), astrologiczny "Bóg", czyli Józef Piłsudski ma jakby koniunkcję: Słońce/Mars/Neptun/Centrum Galaktyki. Niezwykły talent, dar od Boga, umiejętność przewidywania. Samo połączenie Marsa i Neptuna już daje wizjonerów i dobrych polityków, a Centrum Galaktyki w takim towarzystwie to już w ogóle. Fartowny horoskop dla polityka.

Wenus w 1 Koziorożca w koniunkcji z Ceres w 3 Koziorożca. Wenus można rozpatrywać jako symbol Polski (władczyni znaku Byka). Położenie w 1 Koziorożca, punkcie kardynalnym ziemnym, już daje moc budowania (jak klocki lego), a Ceres dodaje tutaj umiejętność uporządkowanego budowania, bardzo dobrej organizacji. No ale żeby tak wyszło, że jak feniks z popiołów Polskę po 100 latach wskrzesić to jednak coś niebywałego, wszyscy to przyznać muszą. Okoliczności to jedno, ale drugie to człowiek, właściwy człowiek. Co zatem takiego niezwykłego widać w tym horoskopie?

.

Ha, jeżeli godzina urodzenia jest prawdziwa to widać tzw. paralelę zodiakalną wokół osi Ascendentu, gdzie po jednej stronie (akurat w 12 domu) mamy Wenus i Ceres, a po drugiej stronie, akurat w 1 domu, mamy .. Lilith i Selenę (Anioł Stróż). Wypośrodkowanie wypada na Ascendencie (to jest ta paralela). Dodatkowo warto zauważyć, że koniunkcja Lilith i Seleny jest bardzo ścisła, w punkt, diabeł i anioł jednocześnie, fajne połączenie, rzadko spotykane. Czy godzina urodzenia jest naprawdę tak dokładnie znana, czy to tylko rekonstrukcja horoskopu przy znajomości zasług? 

W każdym razie, przy takim urodzeniu, na Ascendencie horoskopu Wodza ląduje - Wenus/Ceres/Lilith/Selena, taki układ. A horoskop opisuje życiowe dokonanie, kropka. Wskrzeszenie Polski z pomocą "diabła i anioła", które zgodziły się ze sobą w tym dziele (i w tym człowieku) współpracować.

.

Może wystarczy już tych rozważań, chcieliśmy tylko spojrzeć na horoskop Józefa Piłsudskiego świeżym okiem i powiedzieć o nim coś nowego, jak widać można. Co jest głównym rysem tego horoskopu? Ascendent? Jeśli "słuszny", byłby bowiem w konfiguracji Prostokąta Mistycznego z osią Węzłów Księżycowych (przeszłość - przyszłość) i vis a' vis koniunkcji Uran/Westa, ulokowanej na Descendencie. Bardzo fartowna konfiguracja. Uff. O ile godzina jest słuszna. A na pewno tym głównym rysem będzie wzmocnienie, jakie otrzymało Słońce, od Marsa i Neptuna, oraz od Centrum Galaktyki. I znak Strzelca oczywiście, ale o tym akurat to od dawna wszyscy wiedzą. Strzelec, Strzelec, Strzelec, Strzelcy.

.

______________________________________________

Linki, pierwszy do posłuchania ("My Pierwsza Brygada"), drugi do poczytania, wywiad z historykiem na temat geniuszu politycznego Józefa Piłsudskiego (dobrze widać w tym wywiadzie horoskop):

http://master793df.wrzuta.pl/audio/7nalWWshGz0/my_pierwsza_brygada_w_wykonaniu_zespolu_wojska_polskiego

 

Legiony to żołnierska nuta, Legiony to straceńców los, Legiony to żołnierska buta, Legiony to ofiarny stos, My, Pierwsza Brygada, Strzelecka gromada, Na stos rzuciliśmy Nasz życia los, Na stos, na stos! O, ileż mąk, ileż cierpienia, O, ileż krwi, wylanych łez, Pomimo to nie ma zwątpienia, Dodawał sił wędrówki kres. My, Pierwsza Brygada, Strzelecka gromada, Na stos rzuciliśmy Nasz życia los, Na stos, na stos! Mówili, żeśmy stumanieni, Nie wierząc w to, że chcieć - to móc! Laliśmy krew osamotnieni, A z nami był nasz drogi Wódz! My, Pierwsza Brygada, Strzelecka gromada, Na stos rzuciliśmy Nasz życia los, Na stos, na stos!

.

http://historia.wp.pl/title,Polska-odzyskala-niepodleglosc-dzieki-swietnej-organizacji,wid,17018688,wiadomosc.html

.



komentarze (14) | dodaj komentarz

Wywiad Radosława Sikorskiego

wtorek, 21 października 2014 10:54

 

W rozmowie z amerykańskim dziennikarzem, zamieszczonej w amerykańskim tygodniku, były minister spraw zagranicznych RP, a obecny marszałek Sejmu RP, Radosław Sikorski, wywołał  burzę. Sikorski ujawnił mianowicie wydarzenie z 2008 r., kiedy to ponoć polskim politykom Władimir Putin zaoferował... Lwów, czyli była to oferta udziału w rozbiorze Ukrainy. Czy taka rozmowa rzeczywiście miała miejsce nie wiadomo, burza trwa i trudno powiedzieć czy będzie tylko krótkotrwałą burzą.

Nas, jako astrologów, interesuje jak tę burzę widać w horoskopie, czy widać, a jak widać, to jak? Ot taka migawka "techniczna", czy coś daje się zauważyć. Tak! Wenus znalazła się na celowniku, tak można to ująć w dwóch słowach. Nie byle jakim celowniku. Przypomnijmy, że Wenus jest symbolem Polski w odczycie astrologicznym, już dawno przyporządkowano nasz kraj znakowi Byka, a Wenus jest władczynią tego znaku zodiaku. Czyli śledząc Wenus w horoskopach możemy widzieć Polskę, kraj, przy odrobinie wyobraźni i  "malarskich" talentów (jakby obraz malowany jedną kreską).

Jaki to odczyt?

Wenus w Wadze zbliżająca się do Słońca jest na wierzchołku harmonijnej konfiguracji zwanej bisekstylem, a po bokach Lilith w Lwie i Centrum Galaktyki w Strzelcu. Taki obraz. Śliczny. Jakieś potężne, głębokie przebicie, coś czego nikt nie wiedział wyszło na jaw. Lilith symbolizuje te ukryte głęboko tajemnice (nawet nie wiadomo czy prawdziwe). A Centrum Galaktyki to "bóg", który wie i widzi wszystko, "wiem wszystko". Czy obraz jest czytelny i jasny? Coś ukrytego (i nie wiadomo czy prawdziwego) wychodzi na jaw. Wenus zbliża się do Słońca, dodatkowy smaczek, że oto znaleźliśmy się naprawdę na celowniku, Słońce symbolizuje ujawnianie światu, pokazywanie, coś jak oświetlenie, reflektor.

.

Wenus jest w znaku Wagi, czyli silna bardzo, jeszcze jest w znaku Wagi, propozycja, którą nam jakoby złożono sytuuje nas jako kraj pośród "wielkich tego świata", rozdawających karty. Hmmm....

Taki "obraz". A minister i marszałek Radosław Sikorski tylko jego mimowolnym (?) wykonawcą. Udźwignąć jednocześnie Lilith i Centrum Galaktyki to bardzo trudna sprawa, na szczęście konfiguracja trwa krótko. Obecnie Wenus zbliża się do ścisłego sekstyla z Centrum Galaktyki, ale sekstyl z Lilith już się rozchodzi, no i Wenus gna szybko (planeta osobista), nie to co Lilith, ten punkt porusza się bardzo powoli, a już Centrum Galaktyki niemal stoi w miejscu, zwłaszcza z perspektywy ludzkiego życia. Czyli trygon Centrum Galaktyki i Lilith to dłuższy układ, ale Wenus z tego towarzystwa już wkrótce się wyprowadzi. Co ciekawe, kilka innych planet przebywa w zbliżonych stopniach zodiaku (ok. 27 stopnia), np. Mars zbliża się do koniunkcji z Centrum Galaktyki, obraz jest bardzo dynamiczny. Czy Radosław Sikorski wie co robi? Zagrał najwyższą kartą.

.

Kluczowe wydaje się pytanie - czy to prawda, czy taka oferta naprawdę miała miejsce? Lilith w układzie wcale takiej gwarancji nie daje, może wręcz sugerować, że wyszły na jaw nasze ukryte i głęboko schowane pragnienia, ale nikt nam "na poważnie" czegoś takiego nie proponował, nie obiecywał. Lilith "mami" i często prowadzi na manowce, chociaż niewątpliwie czyni ludzkie życie ciekawszym. Teraz uczyniła, że świat z zaciekawieniem spojrzał w naszą stronę, w kraj nad Wisłą.

.

________________

Lwów był, to prawda, bardzo polskim miastem, przez wieki. Ale wydarzenia po II wojnie światowej, zmiana granic, spowodowały przymusowe migracje, mieszkańcy Lwowa zasiedlili obecne nasze Ziemie Odzyskane, Wrocław. Czyli jakby otrzymaliśmy za ten Lwów "zapłatę", czy chcielibyśmy ją zwrócić? We Lwowie pozostały mury, bardzo piękne i znakomicie zachowane miasto, pozostał "duch miejsca", ale już nie ludzie, ludzie w większości wyjechali. Od naprawdę niedawna możemy to miejsce odwiedzać, kiedyś tak nie było..., a to duża zdobycz, swobodnie odwiedzać. No i początki miasta wcale polskie nie były, legenda głosi, że nazwę miastu nadał książę halicko-włodzimierski Daniel Halicki, upamiętniając w ten sposób swojego syna, Lwa Daniłowicza, XIII - wiek, a może to sam Lew Daniłowicz na swoją część (dał nazwę miastu). Lew Daniłowicz był jednak także potomkiem .. Piastów, jego prababką była Agnieszka, najmłodsza córka Bolesława Krzywoustego, matka Romana Halickiego, babka Daniela Halickiego. Dało mu to zresztą pretekst do zgłaszania pretensji do krakowskiego tronu. Takie małżeństwa to normalna rzecz, ale czyni to historię jednak skomplikowaną.

.

.



komentarze (14) | dodaj komentarz

Tsunami nad Bałtykiem w 1497 roku

niedziela, 13 lipca 2014 14:19

 

Informacje o tsunami nad Bałtykiem we wrześniu 1497 r. pojawiły się najpewniej z powodu wakacji, urlopowicze zmierzając nad polskie morze mają dodatkową atrakcję, historyczną. Wydobyte zaś zostały na powierzchnię z uwagi na plany budowy elektrowni atomowej nad Bałtykiem. W każdym razie od kilku lat naukowcy ten kierunek tropią i informacje z przekazów historycznych znajdują swoje uzasadnienie w odkrywkach archeologicznych. Było tsunami, czyli potężne fale. Jak pokaże to horoskop? Byłam ciekawa, namierzyłam stosowną datę i obejrzałam horoskop.

Musi być bardzo mocny i jest mocny. Warto obejrzeć te konfiguracje.

Zacznijmy od konfiguracji kwintylowej, z podziału koła przez liczbę 5, pokazującą "dodatkowe atrakcje". Słońce w 25 Panny, Księżyc w 19 Wodnika i Jowisz w 8 Strzelca, czyli 2 kwintyle i bikwintyl, ta figura nazywa się "Statek" (Ship). Wszystkie elementy tej figury są bardzo mocne, Słońce w Pannie jest w recepcji wzajemnej z Ceres w znaku Lwa, Jowisz jest w swoim znaku Strzelca, a Księżyc co prawda nie jest w swoim znaku (Wodnik to nie jego znak) i nie ma żadnej recepcji, ale jest za to w koniunkcji z Uranem w 15 Wodnika. Położenie Księżyca znamy, ponieważ kroniki przekazały, że tsunami rozpoczęło się w piątek w południe.

Uran nie będzie w zasięgu kwintylowych aspektów z Jowiszem i ze Słońcem, ale wyraźnie jest tutaj "pomocnikiem" Księżyca, który zapewne uruchomił całą akcję przechodząc przez Urana. Uran ów jest także w kwintylu z nomen omen Neptunem. Konfiguracja kwintylowa Świateł i Jowisza plus Uran w kwintylu do Neptuna dobrze opisują te dodatkowe atrakcje późnym latem 1497 r.

Kolejna warta odnotowania konfiguracja to "Palec Diabła", 2 półtorakwadratury i kwadrat, tworzą je również piekielnie silne w tym momencie obiekty. Mars w Koziorożcu w recepcji wzajemnej z Saturnem w Baranie u podstawy Palca Diabła i Merkury w swoim znaku Panny na wierzchołku. Mocno nieharmonijna konfiguracja, czyli "szarpnęło".

.

Już te dwie jednorodne (czyli wyjątkowo silne w określony sposób) konfiguracje warto było odnotować, znakomicie pokazują co się stało. "Szarpnęło" i "dodatkowe atrakcje". Pamięć o wydarzeniu przetrwała dzięki kronikom klasztoru kartuzów w Darłowie. Mnisi żalili się, że piwo i wino nie nadawało się do spożycia po wielkiej fali. Należy rozumieć, że przechowywano je w beczkach, które zostały zalane. A kapusta była potem zbyt słona.

.

_____

Klasztor kartuzów w Darłowie był tylko krótkim XV i XVI-wiecznym epizodem, przestał istnieć w połowie XVI w. kiedy zmiotła go reformacja. Dzisiaj jego śladów w tym mieście poszukują archeolodzy. Dla historii Pomorza była to ważna przystań, Kartuzów sprowadziła na Pomorze księżna Adelajda, wdowa po Bogusławie V i jej dwóch synów Warcisław VII i Bogusław XVIII. Wielka fala była 100 później i był to bardzo ważny okres w dziejach Pomorza, czasy rządów Bogusława X, najwybitniejszego pomorskiego władcy. Nie udało się ustalić co wówczas dokładnie działo się w polityce, wiadomo jednak, że książę Bogusław X był na Pomorzu nieobecny, już drugi rok przebywał na pielgrzymce do Ziemi Świętej, na którą wyruszył jeszcze w 1496 r., a nad Bałtyk powrócił dopiero w kwietniu 1498 r. Rządy na Pomorzu w tym czasie sprawuje jego młoda żona, Anna Jagiellonka, córka Kazimierza Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki. Wyprawa księcia do Ziemi Świętej była bardzo owocna, książę wrócił na tyle duchowo wzmocniony, że wprowadził w swoim księstwie wielkie reformy, dzięki którym przeszedł do historii jako "Wielki". Okres pielgrzymki księcia do Ziemi Świętej jest dość dobrze udokumentowany, książę pisał listy, regencja Anny Jagiellonki także jest udokumentowana, być może będzie można coś bliżej jeszcze powiedzieć na temat tego "bałtyckiego tsunami", we wrześniu 1497 r. Pomorski temat jest bardzo ciekawy w naszej historii, książęta pomorscy (Gryfici) nieustannie lawirowali pomiędzy Polską (Koroną), a Cesarstwem (Niemcy), sam Bogusław X także zachowywał się w ten sposób, ale drugie jego małżeństwo, z Anną Jagiellonką ostatecznie zbliżyło go w owym czasie do Polski, czyli do Korony. Już wyruszając na pielgrzymkę miał trójkę dzieci z Anną, a po powrocie urodziło się ich jeszcze pięcioro, przedłużając dynastię. No cóż, wszystko wskazuje, że tsunami nad Bałtykiem to taki "focus" na rządy Jagiellonów (Jagiellonki) na Pomorzu Zachodnim, córka Kazimierza Jagiellończyka rządzi nad Bałtykiem.

.

http://sedina.pl/artyk/zalaczniki/pomniki/Bogus%b3aw%20i%20Anna.jpg

Pomnik księcia Bogusława X i Anny Jagiellonki w Szczecinie, zaprojektowany przez szczecińskie rzeźbiarki Leonię Chmielnik i Annę Paszkiewicz.

Źródło: sedina.pl

.

.



komentarze (17) | dodaj komentarz

Kiedy powstała Polska?

niedziela, 20 kwietnia 2014 22:22

 

Temat intrygujący, frapujący, sensacyjny - kiedy powstała Polska, kiedy był nasz pierwszy oddech? Oczywiście żartowałam, nikogo to dzisiaj nie interesuje, ani historyków, mają poważniejsze problemy, ani astrologów, którzy co najwyżej traktują taki temat jak tę wisienkę na torcie. Dobrze byłoby ustalić oczywiście, honor dla astrologii duży, ale tort już mamy i zajmijmy się tortem. Czasami takie próby są oczywiście podejmowane, przez astrologów i przez historyków. Może z czasem coś się z tego wyłoni. A mnie temat ten zajmuje bardzo, zajmuje, ale nie poświęcam mu czasu, czas przeznaczam na pieczenie tortów.

Dzisiaj są Święta, tort już upieczony, to może zajmijmy się wisienką.Słońce wkroczyło właśnie do znaku Byka, ziemnego i stałego znaku, którego władczynią jest planeta Wenus. Wałkujemy na okrągło Wenus i znak Byka w charakterze symboli naszego kraju i nawet nam to pasuje (siła wyobraźni?). Spójrzmy może jak to ze znakiem Byka i z planetą Wenus w zamierzchłych czasach bywało. Polska powinna była wykiełkować kiedy znak Byka był znacząco obsadzony i kiedy znacząco posadowiona była Wenus, to wydaje się logiczne. Zakładamy, że powstawanie Polski to był proces, oczywiście, że proces, spróbujmy odszukać te "kamienie milowe", chociaż kilka.

Wstępny przegląd tamtego czasu wygenerował kilka dat. Mamy 20 czerwca 874 r., kiedy Pluton wkracza po raz pierwszy do znaku Byka, w tym okrążeniu. Pluton w Byku zapoczątkował Bycze przeobrażenia, stała ziemia w najwyższej cenie, dotychczas przemieszczające się plemiona zapragnęły być bardziej osiadłe i bynajmniej nie tylko Polski to dotyczy. Ale Polski także, mamy bowiem świetne warunki geograficzne, żeby powstało tutaj państwo. Takich dat, które mogły być krokami milowymi będzie wiele, ale wejście Plutona do znaku Byka powinno być bardzo istotne, jak miało się coś zacząć w temacie "Polska", to właśnie wtedy. Zwróćmy jeszcze uwagę na 16 maja 885 r., ta data jest szczególnie ciekawa, bardzo dużo w niej Wenus, jak się zaraz przekonamy. Na razie tyle.

.

20 czerwca 874 r. Pluton wkracza do znaku Byka po raz pierwszy, zdecydował się opuścić znak Barana, chociaż jeszcze nie na zawsze i podziałać w innej sferze. Nie kardynalny ogień, czyli zdobywamy, tylko stała ziemia, mościmy sobie gniazdeczko. Tego dnia Wenus jest w 24 Byka i dobrze "ustosunkowana", rozpięta trygonem i sekstylem na osi Węzłów Księżycowych (23 Raka i 23 Koziorożca). Z "Raczej" czyli wodnej struktury rodowej (Węzeł Płd. w Raku), skłania się już żeby pomyśleć o jakiejś trwalszej ziemnej (Koziorożec) strukturze, jakimś terytorium. Neptun w 22 Ryb już zaczyna pompowanie w tę strukturę "ducha" (sekstyl do Wenus, trygon i sekstyl do Węzłów Księżycowych).

Neptun i Węzły łapiąc Wenus pod ręce na wejściu Plutona do Byka, zdecydowały wprowadzić ją na salony, będziesz tutaj panią, ale jeszcze trochę to potrwa. Wenus jest wyraźnie podniecona, podekscytowana taką perspektywą, czuje przyjemne dreszcze (sentagon do Marsa 4 Panny i Urana 3 Panny, nonagon do Słońca w 3 Raka). Być może już wtedy rozpoczęło się budowanie domowego ogniska, punkt aktywny w Strzelcu - midpunkt Saturna i Westy, ale co do położenia Westy pewności nie mamy, nie mam jej program, którym dysponujemy, chociaż trzeba przyznać, że na start budowy gniazdka to właściwy układ. Tak samo nie ma pewności co do położenia Ceres, a być może punkt aktywny w Bliźniętach jest w midpunkcie Ceres i Księżyca. Gdyby przyjąć tę obsadę punktów aktywnych, to możemy powiedzieć - rakieta wystartowała, Saturn/Westa, Ceres/Księżyc, gniazdeczko zaczęło się mościć, ale droga do niego jeszcze daleka. Uff... 

.

16 maja 885 r. Minęło 11 lat, panna Wenus dorosła. Data majowa wydała nam się ciekawa, bo bardzo dużo planet przebywa w znaku Byka - Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Jowisz i Pluton, wyraźnie jakieś większe zbiegowisko (Wenus zaprosiła gości?). W każdym razie szuka popleczników, wchodzi tego dnia w skład dwóch konfiguracji Latawca, jednej z Saturnem na przedzie, drugiej z Westą na przedzie. Czyli planety z którymi 11 lat temu wystartowała (patrz wyżej), budowa domowego ogniska, teraz już wyraźnie "lecą dalej", a w sprawę zaangażowały się także Lilith i Selena, w orszaku będzie miejsce i dla nich (jak dla wszystkich, skoro ma być państwo). Dwa Latawce, to tworzy się Prostokąt Mistyczny - sekstyl Wenus-Saturn i Lilith-Westa, czy też trygon Wenus-Lilith i Saturn-Westa, albo opozycje: Wenus-Westa (wyzwanie do budowy domowego ogniska) i Saturn-Lilith. Prostokąt Mistyczny ów jest ładnie połączony z inną konfiguracją, Palca Bożego, gdzie Lilith i Westa znajdują się u podstawy, a na wierzchołku Słońce (w 30 Byka). Jest to nie tyle nawet Palec Boży, tylko dwa połączone ze sobą kwinkunksy, Słońce-Lilith i Słońce-Westa. Widać, że formułowanie się państwa jest bardzo poważnie zaawansowane. Jest tuż tuż, ale.. Ale no właśnie, ta Wenus nie jest w ruchu prostym, jest już niemal stacjonarna, ale jeszcze się cofa. To zły znak, może pokazywać, że chociaż państwo jest tuż tuż i wszystko niemal na to wskazuje, to .. jeszcze nie teraz.

.

Nie ma jakości zmiennej w tym horoskopie, to także pokazywać może, że proces nie został zakończony, nie ma "kropki nad i". Ale jest już naprawdę wiele, tzw. łańcuch dyspozycji wyraźnie pompuje Wenus (i nic dziwnego skoro tyle planet w znaku Byka), horoskop na tę datę pokazuje, że Wenus jest już w pełni ukształtowana, wszyscy są "za". Punkt  aktywny Słońce/Saturn, punkt pasywny Słońce/Wenus. Dlaczego nie wyszło? Może wyszło, tylko się cofnęło (na co wskazuje ta Wenus w retrogradacji).

.

_______________

Teraz byłoby ciekawie ubrać te daty w jakieś historyczne wydarzenia, albo chociaż hipotezy wydarzeń, zwłaszcza ta ostatnia data kusi, wydaje się taka piękna... Co mogło się wydarzyć w 885 r., a w 874 r.? Sięgnijmy do Wikipedii (obecnie nie ma nad nią większego autorytetu, żartowałam, ale nie całkiem), cyt.:

"Według niektórych, zwłaszcza dawnych badaczy, chrześcijaństwo obrządku słowiańskiego istniało na ziemiach polskich (zwłaszcza w Małopolsce) już w IX wieku, kiedy państwo wielkomorawskie uzależniło od siebie państwo Wiślan i zmusiło księcia do przyjęcia chrześcijaństwa. Chrzest mógł mieć miejsce podczas drugiego pobytu Metodego na Morawach, więc w latach 873-885. Domniemane ślady kultu w obrządku słowiańskim znaleziono m.in. w Krakowie, Wiślicy i Przemyślu". 

W świetle analiz astrologicznych powyższych dat (874, 885) teza ta wydaje się całkiem prawdopodobna. Można jeszcze dodać do przykładów - Sandomierz i Zawichost. Bardzo duże wrażenie wywarła na mnie najpierw informacja, o odkryciach dokonanych w latach 90-tych XX w. w podziemiach kościoła w Zawichoście, a potem kiedy te podziemia udostępniono do zwiedzania pobyt w tym wnętrzu. Są tam domniemane szczątki budowli sakralnej być może z czasów obrządku słowiańskiego. Co prawda historycy nadal nie są pewni, a nawet wydaje się, że teza o wcześniejszym chrzcie na naszych ziemiach nie wszystkim się podoba, no cóż.. Jeżeli jesteśmy jako państwo starsi o kilka pokoleń, to chyba dobrze? A Wiślanie to też Polska.

 

.

___________________________

Daty i położenia obiektów wg programu ZET8 Lite

.

Państwo Wielkomorawskie powstało na początku IX w. i ok. 907 r. przestało istnieć. Sami Wielkomorawianie przyjęli chrzest z zachodu, już w 822 r., ale w II poł. IX w. skorzystali do szerzenia wiary na uzależnionych od siebie terenach z usług misjonarzy, Cyryla i Metodego, którzy stworzyli tzw. obrządek słowiański. Gdyby Wiślanie przyjęli wówczas chrzest i obrządek słowiański istniał na naszych ziemiach choćby przez kilka pokoleń, to w rozwoju cywilizacyjnym tej części naszego kraju mogło to mieć bardzo duże znaczenie "państwowotwórcze". I chociaż Państwo Wielkomorawskie wkrótce przestało istnieć, to Polska, w swojej płd. części, mogłaby się mienić jego spadkobierczynią.

Bardzo ciekawy epizod w dziejach Europy, mający dla polskości być może dużo większe znaczenie niż sądzimy. Dokumenty pisane nie za bardzo się zachowały, raczej późniejsze relacje i wnioskowanie z kontekstów, cała nadzieja w archeologii, która stale czyni postępy. Astrologia też może co nieco podpowiedzieć, choćby tylko bajkę o Plutonie wchodzącym do znaku Byka.

.

Link do mapki Państwa Wielkomorawskiego z Wikipedii, autor Helix84

http://pu.i.wp.pl/bloog/93646439/48511091/Wielkie_Morawy_lb_big.jpg

.

Cyryl i Metody zostali w 1980 r. ogłoszeni przez papieża Jana Pawła II współpatronami Europy, a w 1985 r. papież poświęcił im encyklikę "Slavorum apostoli". Działali oni w czasach przed wielką schizmą, kościół nie był jeszcze podzielony i to czy chrzest z zachodu, czy ze wschodu nie miało jakiegoś istotnego znaczenia. Nie wiadomo liturgia którego obrządku została wówczas przetłumaczona i wdrożona jako słowiańska, przypuszcza się, że był to taki wschodnio-zachodni melanż, ale raczej była to liturgia wschodnia (bizantyjska).

.

Cyryl i Metody na obrazie Jana Matejki z 1885 r.:

Cyril_and_Methodius.jpg

Obraz pędzla Jana Matejki pt. "Święci Cyryl i Metody" został poświęcony w Rzymie przez papieża Leona XIII (26 czerwca 1885 r.) i ofiarowany jako dar narodu polskiego dla świątyni w Welehradzie na Morawach. Znajduje się tam w prawej nawie bazyliki Wniebowzięcia NMP. Welehrad był w IX w. stolicą państwa wielkomorawskiego. 

.

 



komentarze (10) | dodaj komentarz

Wenus

czwartek, 13 marca 2014 14:26

 

Zachowanie Wenus w horoskopie pozwala śledzić dzieje Polski, dawne i bliskie, a także dzień dzisiejszy. Teraz można ćwiczyć (Wenus) obserwując nadzwyczajne zaangażowanie naszego kraju w "wojenną" zawieruchę. Na blogu "Analizy astrologiczne" dwa ostatnie teksty są o wydarzeniach na Ukrainie, łatwo z nich wyłapać polski wątek. Obserwacja planety, która "włada" znakiem zodiaku przypisywanym państwu, jest oczywiście bardzo dużym uproszczeniem, tak jakby malować obraz jedną kreską, nie pędzel tylko słowa. Ale z uwagi na prostotę ta metoda jest bardzo użyteczna.

I co my takiego widzimy? Ano widzimy, że po sukcesach medalowych w Soczi, Wenus opromieniona sławą, pewna siebie, weszła na .. wojenną ścieżkę. Sport i wojna zawsze były blisko, ten sam Mars symbolizuje oba zjawiska, energię, optymizm i chęć zwyciężania.

Początek konfliktu na Ukrainie "widzi" Wenus gdzieś głęboko przy boku Urana (nonagonowe aspekty), pisaliśmy o tym z pewnym zachwytem, jak to przyjaciołom, wręcz rodzinie pomagamy. No cóż, jedna kreska precyzyjna być nie może, "głębokie stanie przy boku" może różne rzeczy znaczyć, niekoniecznie przyjaźń i rodzinę, albo nie tylko przyjaźń i rodzinę. Wkrótce się okazało, że jesteśmy jako państwo posądzani o ... knowania i intrygę. Żeśmy to potajemnie ukartowali (wydarzenia na Ukrainie), zarzuty są bardzo poważne, tym bardziej, że nawet nie trzeba dowodów, dużą tajemnicą nie było, że proeuropejski kierunek Ukrainy żywotnie nas interesuje i go wspieramy.

Głębokie tajemne porozumienie z Uranem? Być może, ale Uran to .. także Rosja!

.

Czy jest możliwa jakaś alternatywna wersja wydarzeń, które obecnie się toczą i w których Polska tak aktywnie uczestniczy? Zawsze są możliwe alternatywne historie, a "tajemne knowania" są faktem astrologicznym (9-tki jako aspekty), można wokół nich snuć różne teorie, nawet (wydawałoby się) fantastyczne. Wpływ tego co się dzieje na rzeczywistość można bardzo różnie odczytać. A być może... Być może nie było innego wyjścia, Polska mocarstwem nie jest, ale ma ważne położenie geopolityczne na mapie świata. Światowe wojny "lubiły" zahaczać o nasz teren, tutaj się toczyć, płasko, wygodnie, daleko widać, no i ten brak naturalnych granic na wschodzie i na zachodzie, rzeki to nic jest przecież. Wszystko to skłania żeby się przemieszczać i zmieniać dowolnie te granice, Polska, płaska jak boisko, nie jest dla świata bezpieczna. I w takim państwie, w takim kraju, wpływy polityczne definitywnie traci w miarę rozsądna partia polityczna, rządzi długo i już wiadomo, że długo nie pociągnie, w najbliższych wyborach polegnie z kretesem. Istnieje poważna groźba, pewnik nawet, że wybory wygra inna partia, która już tak rozsądna nie jest, konsekwencje tego mogłyby być poważne, dla kraju, dla Europy, dla świata. Ten bieg wydarzeń wydaje się już nieunikniony. Co robić? Co zrobi w miarę rozsądny polityk, który już wie, że przegra i przyjdzie mu oddać naród w ręce mniej rozsądnego polityka, tak chce naród, akcje mniej rozsądnego polityka rosną. 

.

A może by tak zafundować narodowi .. wstrząsającą psychoterapię, taką do głębi, mocną. Licząc na to, że naród się otrząśnie, przestraszy i .. wyleczy. Chcecie czegoś takiego, naprawdę jeszcze wam się to podoba, hę?

No i właśnie, Wenus (= Polska) wpada w Wielki Krzyż z Marsem i Lilith (to ta wstrząsająca psychoterapia) oraz podpina się pod Palec Diabła z Chironem (jest nadzieja, że to uleczy). Szeregi przestraszonych zwolenników mniej rozsądnego polityka topnieją, wraca rozum...   Bardziej rozsądny polityk przegrywa, to było nieuniknione, na prowadzenie wychodzi trzecia siła, w której wystraszony i wyleczony naród widzi jedyną nadzieję na dogadanie się z "ruskim". 

Kurtyna.

.

________

Wenus w Wielkim Krzyżu z Marsem, Lilith i osią Węzłów Księżycowych, te ostatnie symbolizują przeszłość i przyszłość. Mars jest w koniunkcji z Węzłem Płn, tym symbolizującym przyszłość oraz Westą, czyli jakaś praca na przyszłość chce być wykonana, praca dotycząca "domowego ogniska", bezpieczeństwa, itd. Kwadrat pomiędzy Marsem/Węzłem Płn./Westą i Lilith jest podstawą Palca Diabła z Chironem na wierzchołku, Chiron symbolizuje lekarza, uleczenie. Wielki Krzyż i Palec Diabła to bardzo mocne nieharmonijne konfiguracje skłaniające do działania. Wenus wpadła w ten młyn na chwilę tylko, jest szybko idącą planetą, ale można było się przestraszyć. Na pewno można zaobserwować, że wielu ludzi przeszło przeobrażenie w kierunku postaw bardziej pacyfistycznych.

Wenus z natury "wojenna" nie jest, jest uległa, chce się przypodobać, a jak ma walczyć, to najczęściej przegrywa. Ostre nieharmonijne konfiguracje wcale jej nie służą.

.

Oczywiście teraz Wenus kroczy szybko dalej i pojawią się kolejne układy. 3 maja wkracza do znaku Barana i tym samym wchodzi w recepcję wzajemną z Marsem (w Wadze). Taki układ ją wzmocni, wzmocni też jej waleczność. Ponownie znajdzie się w Wielkim Krzyżu, zanim dobije do Urana, będzie w tym Wielkim Krzyżu (Uran, Jowisz, Pluton, Mars) właśnie na zasadzie recepcji wzajemnej z Marsem. A w połowie maja już koniunkcja z Uranem (!?). Pod koniec maja na szczęście Wenus przejdzie do znaku Byka, czyli do swojego znaku.

Teraz kroczy przez znak Wodnika, "Uranowy" i można zaobserwować następujący układ: Wenus w Wodniku (do 5 kwietnia), Uran w Baranie, Mars w Wadze (Wenus), nie ma już ostrej konfiguracji, ale ten układ nie pozwala odpocząć. Ciekawe jak zachowa się Wenus w znaku Ryb (od 5 kwietnia do 3 maja, dobry dla niej znak) i w znaku Byka (najlepszy znak dla Wenus), powinna być wtedy bardziej "sobą", czyli łagodną i spokojną, a przynajmniej ten okres powinien się wyróżniać od czasu kiedy jest w Wodniku i potem w Baranie, czyli taka "przeplatanka". Zobaczymy co da się zaobserwować. 

.

__

15.03., g. 22.48. No i nie zapominajmy, że Wenus to także Białoruś, nie tylko Polska. Obraz robi się bardziej skomplikowany, a miała być ta "jedna kreska". Polska jest płaska jak boisko i Białoruś jest płaska jak boisko, "chłopcy ustawiają swoje zabawki", do Polski przyleciały amerykańskie samoloty, na Białoruś rosyjskie samoloty. Uran-Mars-Wenus układ, że Wenus już praktycznie uczestniczy w tej "Uranowej" wojnie, w której grają Ukraina i Rosja (chyba jednak po jednej stronie barykady, trudno uwierzyć w ich wrogość względem siebie, a jeśli już, to jest to wojna domowa).

.

17.03., g. 11.52. Pojawiają się też pierwsze "trzeźwe" oceny sytuacji, jak już Wenus (= Polska) wyszła z młyna, czyli uwikłania w Wielki Krzyż z Lilith i Marsem podczepionym pod Palec Diabła (swoją drogą to ciekawe czy kiedyś w naszej historii już się coś takiego zdarzyło, taki młyn). Zaczyna być widać cośmy narobili, jakbyśmy wpadli w jakąś "wirówkę nonsensów" i nas "mocno potrzepało". Dość ostro wyraża się Adam Hofman - "wyszliśmy na świrów", ale to z kręgów opozycji ta ocena. Nie mniej ostro mówi o naszej sytuacji Jerzy Buzek. Te pierwsze trzeźwe (niestety dopiero teraz) oceny polityków zawdzięczamy zbliżającemu się sekstylowi Wenus do Urana, zaczyna być widać prosto i wyraźnie, "bez zawirowania". Dokładny sekstyl jutro o 20-ej naszego czasu, powinno się pojawić więcej trzeźwych ocen, sekstyl to harmonijny aspekt, w którym dobrze widać partnera i można się z nim na trzeźwo porozumieć (pamiętajmy, że Uran to zarówno Ukraina, jak i Rosja).

.

23.03., g. 21.31. Takiej lekcji astrologii, jaką dostarcza sytuacja na Ukrainie żal byłoby zaprzepaścić. Temat przykuwa uwagę każdego, łatwo go śledzić, informacja sama się do nas dobija. Dzisiaj np. ukazała się wiadomość o kuriozalnym piśmie z Dumy Federacji Rosyjskiej, czyli rosyjskiego parlamentu, jakie otrzymał polski MSZ. Niby wiadomo, że choć pismo niby poważne, to sam autor niepoważny, chociaż w hierarchii Dumy wysoko postawiony, niby wiadomo, ale.... Pismo to proponuje Polsce .. zabranie sobie zachodniej Ukrainy.

A co na to powie horoskop, poszukamy co robi Wenus w horoskopie dzisiaj. Robi niemało, znalazła się bowiem w dużej kwintylowej konfiguracji, złożonej z 4 punktów - Wenus i Jowisz z osią Węzłów Księżycowych (przeszłość - przyszłość), gdzie w koniunkcji z Węzłem Północnym (przyszłość) jest Westa i Ceres (porządkowanie domowego ogniska?). Aspekty kwintylowe wyobrażają dodatkowy ogląd świata, coś czego nie było, ale uwaga, mogą opisywać coś co było "wcześniej", one wyciągają z rzeczywistości, która nas otacza dodatkowe informacje, to nie zawsze jest całkowita nowość. Czasami porównuje się je do drzewa, krzewu, które przycięte odrasta. Coś w ostatnich tygodniach horoskop bardzo biedną Wenus doświadcza. Potraktujmy to jednak "profesjonalnie", jako ciekawą realizację kwintylowej konfiguracji i zachwyćmy się tutaj perfekcją.

Wenus w znaku Wodnika (= Polska na Ukrainie) w bikwintylu z Jowiszem w Raku (= wielka ojczyzna), to to drzewo, które odrasta (?). Węzeł Południowy w Baranie (= ech, powalczyć o przeszłość), Węzeł Północny w Wadze w koniunkcji z Westą i z Ceres (= i na przyszłość urządzić na nowo bezpieczne domowe ognisko).

Pokusa duża i autorowi kuriozalnego pisma zapewne o tę "pokusę" chodziło.

.

.

.

_________________

18.06.2014 r., 9.15. Śledźmy "dzieje Polski" nadal, jak Wenus zachowuje się w horoskopie w ważnych dla naszej historii momentach, niech ten wątek temu posłuży. Kilka dni temu, a właściwie wciąż jeszcze teraz mamy tzw. "aferę taśmową", ktoś coś nagrał, ktoś opublikował i zrobiła się afera, ponieważ najważniejszych osób w państwie rzecz dotyczy. A horoskop, jak Wenus się zachowuje? Otóż Wenus znalazła się w aspekcie kwintylowym z Centrum Galaktyki (CG) i z Uranem, jest zatem trójkątna konfiguracja. 144, 36, a pomiędzy Uranem i CG jest 108 stopni.

Czyli taki mały "kręciołek" się utworzył, że silna Wenus (bo w Byku), piekielnie silny Uran (recepcja wzajemna z Plutonem, a ten z Saturnem) i CG. Centrum Galaktyki to w tym przypadku "widzi wszystko", samo jądro Drogi Mlecznej, wie i widzi wszystko, wszystko odsłania (CG czasami widać w takiej roli, warto zwracać na to uwagę). Trójkątne jednorodne konfiguracje potrafią nieźle "zakręcić" horoskopem, a tutaj mamy kwintylową konfigurację (podział koła przez liczbę 5), która sama w sobie jest już nieźle "zakręcona", pokazuje "coś nowego", wartość dodaną, tworzy.

Można Wenus obserwować dalej, tak się ustawiła na pozycji w znaku Byka, że w następnych dniach, również wchodzi w ciekawe konfiguracje kwintylowe. Wenus-Uran-Merkury, a 23 czerwca Wenus-Lilith-Chiron (to ostatnie może być bardzo ciekawe, ale oczywiście nie wiemy w jakiej roli zagra Wenus, czy będzie to dalszy ciąg tej afery czy jakaś inna rola, zobaczymy). Zaraz potem Wenus "łapie" Węzły Księżycowe (25 czerwca). Czyli seria kwintylowych układów Wenus i .. nudno nie jest.

Zaczęło się już wcześniej, w sobotę 14 czerwca Wenus znalazła się w konfiguracji kwintylowej z Marsem i Neptunem, chyba wtedy na dobre się zaczęło, wszystkie trzy planety piekielnie silne, "mgła" zaczęła się odsłaniać... Czy coś w ten deseń było już w piątek? Była Pełnia, ale Wenus również w kwintylowych konfiguracjach, z Marsem i Księżycem tym razem, czyli Księżyc. Okazuje się, że to Księżyc w Pełni okazał się tak "owocny" i uruchomił lawinę. Kanonadę konfiguracji kwintylowych, oj zakręciło, zakręciło..

.



komentarze (14) | dodaj komentarz

Złoty medal dla Polski w Soczi

niedziela, 09 lutego 2014 21:49

 

Polska ma złoty medal na zimowych igrzyskach olimpijskich w Soczi! Ciekawie będzie zobaczyć jak zachowuje się w horoskopie ... Wenus, nasza patronka. Temat Wenus jako symbolu Polski męczymy na blogu już od dawna, czym Wenus wyróżniła się dzisiaj? Przypominam, że Polska jest związana ze znakiem Byka, tak "odkryto" kiedy astrologia była jeszcze w łaskach i zajmowali się nią profesorowie uniwersytetu. A jak znak Byka, to planeta Wenus, czyli to "nasza" planeta". Sporo dowodów na "polskość" Wenus już zgromadziliśmy, czy kolejny dowód dodamy dzisiaj?

.

Chyba tak, na pewno tak. Dzisiaj Wenus przebywa w połowie znaku Koziorożca i jest w ścisłej koniunkcji z bardzo dobroczynną gwiazdą stałą - Wegą. To Wega nas tak dowartościowała, chwała jej za to. Ale to nie koniec, widać coś jeszcze - trójkątną kwintylową konfigurację, zwaną "Łódką", na którą składają się oprócz Wenus: Słońce w Wodniku i .. Selena w 9 stopniu Strzelca. Sama kwintylowa "strzała" Wenus do Słońca już by może wystarczyła, ale Selena jeszcze gruntuje ten skutek. Selena to horoskopowy "Anioł Stróż", tzw. Biały Księżyc, coś dobrego. Wenus jest tutaj na wierzchołku tej kwintylowej konfiguracji. Szkoda tylko, że tworzą ją szybkie planety (Słońce, Wenus) i konfiguracja będzie się już rozchodzić...

Wenus ma jeszcze inne dowartościowujące ją aspekty, np. koniunkcja z Plutonem, która się także niestety już rozchodzi. A Pluton jest obecnie bardzo wzmocnioną planetą (Saturnem i Uranem przez tzw. recepcje wzajemne), coś "mocnego" zaszczyciło Wenus. Małe aspekty Wenus z Marsem, Saturnem i Księżycem także nie są tutaj bez znaczenia (binonagon, septyl i kwadrononagon). Właściwie mamy jeszcze jedną dobroczynną konfigurację, tym razem nonagonową - Wenus z Marsem i Księżycem. 

Udało się tej Wenus dzisiaj, naprawdę udało. Komentatorzy podkreślają, że oczekiwania były duże, ale Kamil Stoch przerósł także te największe - nie tylko skoczył najdalej, ale również pobił rekord skoczni! To był zdecydowanie "polski dzień", dzień Wenus.

.

http://www.kamilstoch.com.pl/news_show.php?id=144&PHPSESSID=2ad59739e74580d70d779adfa4f92c85

 

___________________

 

13.02. i jest drugi złoty medal dla Polski, tym razem Justyna Kowalczyk! Wenus widać nadal dobrze ustosunkowana i w łaskach. Koniunkcja z gwiazdą Wegą jeszcze się całkiem nie rozeszła i jej promienie na nas spadły. Podobnie wzmacniająca koniunkcja Plutona.

Jest binonagon Wenus do Marsa (2/9, 80 stopni), do Słońca i Księżyca aspekty nonagonowe są bardzo luźne, nie wiem czy to "działa" (1/9, 4/9). Ale może trygon (1/3, 120 stopni)  Marsa do Słońca spina to wszystko, jak widać na Justyny przykładzie (80 + 40 = 120). Nieźle naprawdę.

.

Widać też szczególną "moc" olimpijską nonagonowych aspektów, warto spojrzeć na 9-tki i w taki sposób. A nie tylko, że to karmiczne, głębokie aspekty, chociaż niewątpliwie zwycięstwo w konkurencji olimpijskiej daje poczucie szczególnie głębokiej więzi wszystkich rodaków, chwila kiedy każdy Polak czuje to samo, każdego rozpiera radośćZłoto Kamila Stocha - Wenus była w nonagonowych aspektach z Marsem i Księżycem, złoto Justyny Kowalczyk - Wenus w nonagonowych aspektach z Marsem, ale także ze Słońcem i Księżycem. Wenus czyli Polska, olimpiada to rywalizacja państw, a złoty medal oznacza, że grany jest polski hymn, zwycięstwo. Oczywiście nie jest tak, że te 9-tki są wszędzie i zawsze. Wenus i Mars poruszają się powoli do przodu i od występu Kamila Stocha niewiele się tu zmieniało w ich wzajemnej odległości, ten sam binonagon, 2/9, 80 stopni. Ale Księżyc to już "szybka" sprawa, a jednak. W dodatku ten sam aspekt - kwadrononagon (4/9, 160 stopni). Tyle, że poprzednio Księżyc był w Bliźniętach, a teraz w znaku Lwa, od momentu złota Kamila Stocha do momentu złota Justyny Kowalczyk Księżyc pokonał też dystans nonagonu, 1/9, 40 stopni. (160+40+160).

.

15.02. i mamy trzeci złoty medal w Soczi, Zbigniew Bródka! Nonagon (1/9, 40 stopni) pomiędzy Wenus i Słońcem spisuje się znakomicie, właśnie dobił do Słońca Merkury. Cały czas utrzymuje się również binonagon Wenus do Marsa (2/9, 80 stopni). Pomiędzy Marsem i Słońcem jest trygon, ale cały "mig" polega na tym, że dobrą pozycję zajęła Wenus w tym układzie (w aspektach nonagonowych do tych dwóch planet).

He, he, mamy czwarty złoty medal w Soczi, powtórka Kamila Stocha!

Wenus w nonagonach spisała się znakomicie!

.

_____________

Ciekawa jest też sprawa medali dla zwycięzców z 15 lutego, otóż medale zdobyte tego dnia będą miały w składzie fragmenty meteorytu z Czelabińska, który spadł na to miasto dokładnie rok wcześniej. O wydarzeniach w Czelabińsku pisaliśmy rok temu na blogu  "Analizy astrologiczne", podkreślając znaczenie Centrum Galaktyki w horoskopie wydarzenia. CG, Centrum Galaktyki, jest również bardzo aktywne w dniu 15 lutego 2014 r., jest ono na wierzchołku bisekstylu, który tworzą Słońce/Merkury i Mars, układ z tego dnia jest bardzo wyraźny.

Nie wiem na ile zdobycie dwóch złotych medali w jednym dniu jest wyjątkowe, ale na pewno zainteresują się tym faktem badacze horoskopu Polski (jest takich mała gromadka). Ponieważ jest to niezwykle fartowny dzień w naszej historii, a oba złote medale miały "szczęście" (ryzyko, że będą to srebrne medale było do ostatniej chwili duże).

.




komentarze (8) | dodaj komentarz

Kazimierz Wielki

piątek, 01 listopada 2013 9:19

 Kazimierz_Wielki.jpg

Analiza horoskopu Kazimierza Wielkiego ukazała się na blogu "Analizy astrologiczne" kilka lat temu, teraz wklejam ją tutaj, zamiast linka jeszcze raz ten sam tekst. Było niedawno na blogu o pierwszym z Piastów, Mieszku I "tajemniczym", to teraz o ostatnim z Piastów, Kazimierzu Wielkim "budowniczym", Wielkim Budowniczym.

.

.

"Ostatni z Piastów „zostawił Polskę murowaną" i zapisał się w historii jako władca, który nie tyle wojował mieczem, co budował, budował i jeszcze raz budował.

 

A oto odpowiedni cytat, kronikarza Janka z Czarnkowa:

,, Król Kazimierz ...  jak drugi Salomon, wyniósł dzieła swoje budując miasta, domy i ogrody. Przede wszystkim zamek krakowski ozdobił przedziwnymi budynkami, wieżami, rzeźbami, malowidłami ... nad podziw wspaniałymi. Naprzeciw zaś zamku ... wybudował miasto, które od imienia swego nazwał Kazimierzem. Wybudował też wiele innych miast ... i zamków. Wszystkie zaś miasta i zamki opatrzył bardzo silnymi murami ..., fosami i innymi fortyfikacjami, na ozdobę królestwa a ku bezpieczeństwu i schronieniu narodu polskiego. Za panowania tego króla powstało w lasach, gajach i na koczowiskach prawie drugie tyle miast i wsi, ile ich przedtem było w Królestwie Polskim".

.

Astrolog nie patrząc jeszcze w rysunek horoskopu, a tylko czytając słowa kronikarza, powie zapewne -  żywioł ziemi i Saturn. I będzie miał rację, horoskop potwierdzi te słowa. Kazimierz urodził się  30 kwietnia 1310 roku w Kowalu  (data juliańska). Król, który jako jedyny polski władca uzyskał przydomek Wielkiego, ma w horoskopie nów w znaku Byka, dwie najważniejsze planety horoskopu Słońce i Księżyc są więc w znaku żywiołu ziemi. A Saturn władcy też jest bardzo interesujący w tym horoskopie.

Życie Kazimierza Wielkiego było przebogate, a panowanie długie, skupmy się jednak na jego pasji budowania. Saturn, symbolika tej planety najbardziej do tych dokonań pasuje. Saturn jest tzw. władcą znaku Koziorożca, czyli znaku żywiołu ziemi i jakości kardynalnej. Ziemia, żywioł ziemi, to wszystko to czego możemy dotknąć i co ma określony kształt i strukturę, a jakość kardynalna to ruch rozpoczynający akcję. Saturn jest planetą budowania, wznoszenia konstrukcji, a bardziej ściśle zaczynania od fundamentów, wnoszenia murów, wbijania się w ziemię i nadawania kształtów.

.

W horoskopie Kazimierza Wielkiego Saturn jest mało aspektowany, tak na pierwszy rzut oka. Aspekty, czyli połączenia kątowe z innymi planetami stanowią zwykle o sile i możliwości wykorzystania energii tkwiącej w planecie, im więcej aspektów tym lepiej, ale ... to także pewne rozpraszanie. A planeta nawet wcale nieaspektowana, o ile tylko znajdzie się w korzystnym miejscu ma ogromną aczkolwiek skupioną siłę. I taki jest trochę ten Saturn położony w 17 stopniu znaku Strzelca, czyli w punkcie wzmożonej aktywności. W tym miejscu odsyłam czytelnika do tekstu na blogu o punkcie podróżnika (czerwiec 2008), gdzie wyjaśniłam szczegółowo o co z tą wzmożoną aktywnością chodzi i z czego to wynika. W każdym razie jest to bardzo aktywny obszar zodiaku.

Saturn w horoskopie Kazimierza Wielkiego doskonale zatem opisuje jego potężną aktywność w budowaniu.

Zwróćmy teraz uwagę na jego aspekty, to że jest mało aspektowany to pozór, a pozory mylą . W rzeczywistości ten Saturn w 17 stopniu znaku Strzelca jest w kwinkunksie do Słońca, w 17-18 stopniu Byka i w półsekstylu do Neptuna, w 19 stopniu Skorpiona. A zatem Saturn jest „podłączony" do Słońca i do Neptuna.

Król ma w horoskopie opozycję Słońca do Neptuna, aspekt wielkich polityków, którzy mają ambitne plany, "wizje" i jeżeli tylko i inne elementy horoskopu na to pozwolą, potrafią wcielać swoje wizje w życie.  Jacek Kuroń urodzony 3 marca 1934 r. także miał ten aspekt, a był bez wątpienia wielkiej klasy politykiem. Wrażliwe, litościwe Rybie Słońce w opozycji do Neptuna w Pannie dało mu dar do wcielania w życie akurat innej niż "budowlana" koncepcji politycznej - troski o prostego, biednego człowieka. Co stało się wzorem do naśladowania dla chociaż części polityków i jest już pewną normą polityczną.

.

A wracając do Kazimierza, wizja umocnienia kraju (Neptun w Skorpionie w opozycji do Słońca w znaku Byka) mogła się zrealizować co pokazuje wielka siła i aktywność Saturna w ognistym znaku Strzelca. Saturn w punkcie aktywności w 17 Strzelca „rzucał kamieniami", a rytm 1/12 w naturalny sposób te kamienie układał, realizując wizję władcy, jego politykę. Była to polityka obronna, nie ofensywna, agresywna (nie żywioł ognia), ale polityka obronna w naturze żywiołu ziemi (Słońce w znaku Byka) i wody (Neptun w znaku Skorpiona). Stworzyć stały fundament (Byk - stała ziemia), który głęboko i na trwale zaznaczy polskość tych ziem nad Wisłą (Skorpion - stała woda). Większość budowli powstała w centralnej Polsce, to bardzo znacząca uwaga.

Król Kazimierz udał nam się nadzwyczaj. Znak Byka jako znak słoneczny władcy doskonale współgrał tutaj z interesem kraju, ten człowiek dobrze go po prostu wyrażał i dobrze ten kraj reprezentował. A może nawet gdyby nie Kazimierz Wielki Polski by w ogóle nie było?  

.

 

www.zamkipolskie.com

 .

.

Zamek w Chęcinach, widoczny tutaj na starych fotografiach, odegrał dużą rolę w życiu władcy i chociaż powstał wcześniej, to Kazimierz zamek ten umocnił, tak że za jego czasów była to jedna z najpotężniejszych budowli warownych kraju. Do dzisiaj mury zamku dobrze widoczne z drogi nr 7 przypominają nam o jego budowlanym dziele.

.

.

 

Dalsze fragmenty kroniki Janka z Czarnkowa:

"... jak również wiele innych miast, a mianowicie: Wieliczkę i Skawinę, Lanckoronę, zamek Olkusz, Będzin, Lelów, miasto i zamek Czorsztyn, zamek Niepołomice, zamek Ojców, zamek Krzepice, zamek w ziemi sandomierskiej i samo miasto Sandomierz, Wiślicę, Szydłów, Radom, Opoczno, Wąwolnicę, miasto Lublin, miasto i zamek w Sieciechowie, w Solcu, w Zawichoście, zamek w Nowym Mieście zwanym Korczyn; w Wielkopolsce miasta Kalisz, Pyzdry, Stawiszyn, miasto i zamek Konin, zamki w Nakle, w Wieluniu, w Międzyrzeczu, w Ostrzeszowie, miasto Wieluń, zamek Bolesławiec; w ziemi kujawskiej Kruszwicę, Złotorię, Przedecz, Bydgoszcz; w ziemi sieradzkiej obronny zamek Piotrków, miasto Brzeźnicę i zamek; w ziemi łęczyckiej samo miasto i zamek (Łęczycę), w Inowłodzu miasto i zamek; na Mazowszu miasto Płock, zamek zaś, który poprzednio był otoczony jednym tylko murem, drugim opasał; w ziemi ruskiej miasto Lamburg, inaczej Lwów i dwa zamki, zamek Przemyśl, zamek i miasto Sanok, miasto Krosno ....."

.

Historycy nie mogą się doliczyć ile powstało za jego panowania miast, zamków i warownych murów, nie wszystkie przetrwały do dzisiaj. Ale impet budowlany, który ten król rozpoczął trwał jeszcze co najmniej półtora wieku. Taka jest siła opozycji Słońce - Neptun i Saturna w „punkcie podróżnika", a także naturalnego rytmu 1/12, który w horoskopie pokazują kwinkunksy i półsekstyle."

 

tekst opublikowany pierwotnie na blogu "Analizy astrologiczne" 24 września 2008 r.

.

.



komentarze (16) | dodaj komentarz

Link do tekstu o Powstaniu Warszawskim

środa, 31 lipca 2013 13:24


Link do tekstu o Powstaniu Warszawskim - analiza astrologiczna z 2008 r., na blogu "Analizy astrologiczne":
http://lwi.bloog.pl/id,3591265,title,Powstanie-Warszawskie,index.html

.

 



komentarze (7) | dodaj komentarz

Tajemnicza data urodzenia Mieszka

piątek, 28 czerwca 2013 10:43

 Mieszko.jpg

 

W historii Polski zagadek i tajemnic wiele, jedną z nich jest pochodzenie pierwszego polskiego władcy - Mieszka I i data jego urodzenia, którą historycy "widzą" z dokładnością do ... 25 lat. Tak, zwykle podaje się przedział dat: 922-945, czasami cofając go nawet do 920 r. Bardzo mało precyzyjne dane, trzeba to jasno powiedzieć. Astrolog musi mieć datę i co ma zrobić? Pomyślałam żeby się nad Mieszkiem trochę "zastanowić", okazja do pokazania jak astrolog może pomóc historykom.

.

Zacznijmy poszukiwania od 920 r., czyli pierwszej daty rocznej, jaka się pojawia. Miesiąc? Może maj? Majowe urodzenie jest możliwe, skoro Polska jest astrologicznym Bykiem, a naszą planetą jest władca znaku Byka - Wenus. Szukamy po omacku, ale spójrzmy na początek w datę:

2 maja 920 r., okolice Kruszwicy albo Giecza, a godzina powiedzmy 10.17. (o tej godzinie postawiliśmy sobie to zadanie).

Słońce - 17 Byka

Księżyc - 8 Wagi

Merkury - 2 Byka

Wenus - 1 Raka

Mars - 8 Barana

Ceres - 7 Barana

Jowisz - 21 Barana

Saturn - 11 Panny

Uran - 24 Ryb

Neptun - 1 Raka

Pluton - 13 Bliźniąt

Lilith - 12 Strzelca

Chiron - 12 Strzelca

Centrum Galaktyki - 12 Strzelca

Węzły Księżycowe - 7 Lwa i Wodnika

http://pu.i.wp.pl/bloog/93646439/48511091/920_H0_big.jpg

 

Znaki jakości stałej i kardynalnej wśród planet tzw. osobistych, jakość zmienna pojawia się dla Saturna, Urana, Plutona, Lilith. Człowiek tak urodzony byłby przede wszystkim "opoką", Słońce horoskopu w stałym znaku Byka, też Merkury. "Ta ziemia jest moja". Pozostałe planety osobiste są w znakach jakości kardynalnej, czyli "pionier", "ten pierwszy", człowiek rozpoczynający akcję.  Planety w znakach kardynalnych są silne, Mars w swoim znaku Barana, a Księżyc i Wenus w recepcji wzajemnej, czyli też bardzo silne (Księżyc w znaku Wagi, której władcą jest Wenus, a Wenus w znaku Raka, którego władcą jest Księżyc). Silny "osobiście" człowiek. Pionier przede wszystkim, takie utalentowanie. Pionier i opoka. Ktoś kto np.odkrywa bezludną wyspę i zostaje tam na stałe.

Oczywiście staramy się dopasować horoskop do postaci, a potem to zweryfikujemy. Sama mieszanka jakości to mało, ale są to podstawy, zarówno ta mieszanka, jak i siła planet nie wykluczają, że horoskop mógłby Mieszka I dotyczyć. Bez wątpienia podkreślenie jakości kardynalnej byłoby dla takiego horoskopu bardzo pożądane, liczba przy imieniu już na to wskazuje, on był pierwszy, on zaczął (dynastię i państwo).

Co dalej?

Spójrzmy w "punkty", aktywny i pasywny, których obsadzenie gwarantuje naturalną skuteczność politykom. W domniemanym horoskopie pierwszego polskiego bardzo skutecznego polityka Słońce znajduje w punkcie pasywnym w Byku, aktywny w midpunkcie Saturn/Uran, pasywny w Jowisz/Pluton. W aktywnym mamy zatem: Saturn/Uran, w pasywnym: Słońce/Jowisz/Pluton. Odważne i wynalazcze (Uran) "położenie fundamentu" (Saturn) pod potężny i trwały efekt (Jowisz i Pluton potęgują Słońce, które świeci mocniej). 

Zakładamy oczywiście, że horoskop Mieszka I pokazuje jego życiową zasługę, wiemy co zrobił, czego dokonał, szukamy daty, kiedy był ten "pierwszy oddech". Możemy tak szukać długo, do przerobienia mamy bagatela 26 lat, w każdym roku 365 dni, co daje 9,5 tys. możliwych dziennych horoskopów! Ale pierwsze kroki mamy już za sobą. Ile dajemy tej pierwszej omówionej dacie? To będzie można powiedzieć jak zajrzymy w następne, ale oczywiście dajemy niewiele, ot przyczynek co potrafi astrologia i co można ujrzeć kręcąc horoskopem.

.

Największe życiowe dokonanie Mieszka to niewątpliwie chrzest w 966 r. (o ile rzeczywiście wtedy się odbył). Urodzony w 920 r. chrzest przyjąłby w wieku 46 lat, sprawdźmy progresje na ten moment. Progresje to technika analizy horoskopu, która pozwala uchwycić "ewolucję" człowieka, jego przemiany w czasie trwania życia, 1 dzień = 1 rok. Horoskop na 46 rok życia pokaże, do czego dojrzał, dorósł ten człowiek, czy widać tam chrzest? Patrzymy zatem w progresje, a inaczej w horoskop na 46-y dzień po urodzeniu. To co zobaczymy na pewno, to fakt, że wiele planet wkroczyło do wodnego kardynalnego znaku Raka. A Słońce dobija do Neptuna. Zarówno wodny kardynalny znak Raka, jak i planeta Neptun chrzest mogą reprezentować. Neptun w horoskopie odpowiada za sprawy "duchowe", jako władca znaku Ryb, symbol chrześcijaństwa jak najbardziej.

.

Pierwsza możliwa roczna data nie wydaje się zatem zła, przed euforią jednak się powstrzymamy, przed nami jeszcze bardzo wiele dat... Poza tym, data jest "ciekawa", ale pokazywać może urodzenie Mieszka, ale równie dobrze inną istotną okoliczność mającą związek z powstawaniem państwa, Wenus w koniunkcji z Neptunem w 1 Raka na wierzchołku trójkątnej kwintylowej konfiguracji z Saturnem i Jowiszem u podstawy to jest zdecydowanie "coś". Polska (Wenus) wyłania się z mgły (Neptun), jako duchowa tożsamość, głęboko osadzone poczucie wspólnej tożsamości (1 Raka, punkt kardynalny wodny) i jakaś pierwsza komórka lub osoba społeczna (Jowisz i Saturn to planety społeczne). Albo urodziny Mieszka, albo ślub jego rodziców (skoro to pierwsza z możliwych wielu dat), dosłownie. Spotkania Wenus i Neptuna w 1 Raka, w tak silnej obstawie Jowisza i Saturna nie powinniśmy lekceważyć.

W tym pierwszym horoskopie, według efemeryd astro.com (położenie planet i obiektów), musi przykuć także uwagę ścisła koniunkcja Lilith, Chirona i Centrum Galaktyki w 12 Strzelca. Taka koniunkcja pokazywałaby bowiem, że oto narodził się "wielki gracz" (Lilith/Chiron), który ma "opiekę niebios" (CG), wielki talent i olbrzymią charyzmę, pomazaniec boży. Koniunkcja ta utworzyła Półkrzyż zmienny z Plutonem w Bliźniętach i Saturnem w Pannie, Saturn na wierzchołku takiego półkrzyża pokazywałby olbrzymią "moc" budowania, tworzenia struktur, wielki ku temu talent (zwłaszcza, że możemy tu mówić właściwie o Wielkim Krzyżu z Ceres w Rybach). Element chrztu, jako ważny w całej strategii, byłby także widoczny. Saturn jest tu obecny w obu wspomnianych konfiguracjach, kwintylowej i kwadratowej. 

.

______

Mieszko I to potężna zagwozdka dla historyków. I nie lada wyzwanie. Właśnie ukazała się na rynku księgarskim książka prof. Przemysława Urbańczyka "Mieszko I tajemniczy", trzeba kupić i przeczytać. Recenzje książki są ciekawe, okazuje się, że profesor "poszalał",  tzn. wróży z fusów i snuje domysły. W tak dostojnym towarzystwie "poszaleć" może i astrolog, temat poszukiwania horoskopu Mieszka będzie kontynuowany..

http://ksiazkihistoryczne.pl/mieszko-pierwszy-tajemniczy/p,310940

 

.

 

.

 



komentarze (9) | dodaj komentarz

Adam Mickiewicz

niedziela, 23 grudnia 2012 18:53

 

Data urodzenia Adama Mickiewicza jest znana jako 24 grudnia 1798 r., miejsce mniej pewne, Zaosie albo Nowogródek (lub jeszcze inne miejsce w tej okolicy). Ale genealodzy podnieśli kilka lat temu wątpliwości co do samej daty, czy nie będzie to aby 4 styczeń 1799 r.?  Zdarza się, że operujemy datą nieuwzględniającą różnicy w kalendarzu (juliański-gregoriański). Metryka urodzenia Adama Mickiewicza nie została odnaleziona, dokumenty po nim zniszczone, pewności 100% nie mamy. Kalendarz juliański wprowadzono na Litwie dopiero od 1799 r., co skłania do przyjęcia, że data wigilijna będzie jednak tą właściwą.

Na wszelki wypadek zajrzałam w obie daty i wątpliwości nie mam żadnych, że data grudniowa jest właściwa -  genialny horoskop.

Horoskop pozornie wydaje się łatwy, wyjątkowo harmonijny, pływa w Latawcach i Prostokątach Mistycznych, czyli tych najbardziej pożądanych konfiguracjach. Ale jednocześnie horoskop ma bardzo trudne aspekty, wyjątkowo trudne połączenia, samo ekstremum, np. koniunkcja Księżyca z Saturnem (w znaku Raka) i koniunkcja Lilith z Marsem (w znaku Barana). Silny Księżyc z takim depresyjnym "ogranicznikiem" i "diabelska" Lilith z silnym Marsem, piekielna moc. Dwa tradycyjne malefiki (Mars i Saturn), czyli "złe" planety i symbolizujące emocje, również te ukryte, ich ciemną stronę - Księżyc i Lilith. Z takim horoskopem zostanie poetą było dobrym wyjściem, "zwykłe" życie mogłoby być nieznośne (częsta sprawa u artystów, że sztuka jest super terapią). Dobrze, że Adam został artystą, czyli znalazł najlepszą realizację swojego horoskopu. Saturn z Marsem w horoskopie Mickiewicza są połączone aspektem kwintylowym, czyli twórczym. A razem z Plutonem obie te planety, tradycyjne malefiki (przypomnijmy), tworzą kwintylową konfigurację. Pluton symbolizuje zarówno śmierć, jak i odrodzenie. Twórczość w rytmie: Mars-Saturn-Pluton.

.

W  horoskopie pisarza, który jest wybitny, Merkury, planeta symbolizująca pisanie, musi być bardzo szczególny. Co my widzimy u Adama? Widzimy Merkurego w Koziorożcu w trygonie do Urana w Pannie, recepcja wzajemna (Merkury w znaku, którym współwłada Uran i Uran w znaku, którym włada Merkury). Silny Merkury, silny Uran, ostre, kardynalne i zmienne zarazem pióro, "elektryczne". Obie planety w trygonie do Jowisza w Byku utworzą Wielki Trygon ziemski. A w połączeniu z osią Węzłów Księżycowych - konfigurację Latawca, z Węzłem Księżycowym Płd. na przedzie. Przeszłość. Super jest ten Latawiec, musi się podobać. Życie Adama Mickiwicza przypadło na czasy tuż po rozbiorach, urodził się 3 lata po ostatnim rozbiorze, kraj cały za jego życia pogrążony był w "młodej" żałobie. Warto sobie uświadomić, że w takim kształcie jak kiedyś kraj już nigdy nie powstał. Ale jednak się odrodził. Ponad pół wieku po śmierci poety.

.

A teraz mamy ciekawą sytuację, że jest to kilka państw i każde z nich hołubi artystę, jako swego. Temat rzeka. Koniunkcja Słońca z Wenus każe przyjąć, że Mickiewicz jest polski i białoruski (Wenus symbolizuje oba kraje). Nie oddamy go tylko Litwinom.

.

Drugi LatawiecWielki Trygon ziemski utworzy z Saturnem w Raku (koniunkcja z Księżycem) na przedzie, bo Merkury jest w opozycji do Saturna i Księżyca.  Mówiłam, że w horoskopie "pływają" Latawce, pływają bo na przedzie mamy wodne znaki (Węzeł Księżycowy Południowy jest w znaku Skorpiona, a Saturn z Księżycem w Raku). "Skorpionowa" przeszłość i trudne "rodzinne" emocje. Żywioł wody jest najlepszy dla artystów, zapewnia im popularność, docieranie do odbiorcy, dużo wody i zawsze się uda. Ten prawie że Wielki Sekstyl,  to najlepszy patent na popularność, zyskanie "posłuchu".

- Merkury/Ceres w Koziorożcu

- Neptun/Węzeł Księżycowy Płd. w Skorpionie

- Uran w Pannie

- Księżyc/Saturn w Raku

- Jowisz/Węzeł Księżycowy Północny Byku.

W horoskopie brakuje "czegoś" w znaku Ryb, do pełnego Wielkiego Sekstylu. Sądząc po efektach Adam Mickiewicz musiał mieć w swoim horoskopie coś bardzo znaczącego ok. 22-24 Ryb, na pewno miał Wielki Sekstyl. Wstukałam w program astrologiczny wszystkie obecnie istniejące, te bardziej znaczące oczywiście, obiekty i jest tylko jedna możliwość - Pholus w 24 Ryb. Nie wiemy za bardzo co symbolizuje, ale uzupełnia Mickiewiczowi Wielki Sekstyl. Bardziej Mickiewicz powie nam co symbolizuje Pholus, niż odwrotnie.

.

Pholus jest obiektem (asteroidą), który astrolodzy już co nieco "rozgryźli", odkryty został w 1992 r., czyli 20 lat temu. Efekt katalizatora zdarzeń, na zasadzie "skrzydeł motyla", niby nic, a jednak wiele. Efekt pierwszej cegiełki, zwrotnego punktu, pierwszej kostki domina. Mityczny Pholus strzela sobie w stopę i ginie.

Trzy lata przed urodzinami Adama Mickiewicza Polska raczyła przestać istnieć i to absolutnie. Zniknęła z mapy świata, co tak często państwom się nie zdarza, żeby utracić całe terytorium. Będąc "zbyt gościnna", jak mityczny Pholus, strzeliła sobie w stopę. Być może Mickiewicz był tym, który na tych świeżych zgliszczach rozpoczął budowanie od nowa? Jego wiersze to "skrzydła motyla"? Naród, który ma tak wielkiego poetę nie może "na zawsze" nie istnieć, zwłaszcza jak zrozumie co się stało.

Wielki Sekstyl i to bardzo dokładny wygląda tak:

Merkury w Koziorożcu - Węzeł Księżycowy Południowy w Skorpionie - Uran w Pannie - Saturn w Raku - Węzeł Księżycowy Północny w Byku - Pholus w Rybach.

Węzły Księżycowe to okadrowanie "tu i teraz", wskazują na przyszłość i przeszłość, Merkury, Uran i Saturn są w stanie stworzyć przekonywującą myślową konstrukcję, a Pholus trafnie opisuje co się stało, dając jednocześnie nadzieję. Nad tym obiektem warto się jeszcze zastanowić. Główny wątek, przewijający się przez wszystkie księgi "Pana Tadeusza", to spór o zamek, który trafia do Sopliców jako Targowiczan, zakończony małżeństwem potomków obu zwaśnionych stron, czyli Tadeusza i Zosi.

.

Horoskop Adama Mickiewicza powinien doczekać się co najmniej pracy magisterskiej (lepiej żeby doktorat), tak bardzo jest ciekawy. Można w nim odczytać także to, że właściciel tego horoskopu, zostanie osobą "ważną" nie tylko w kulturze, ale także w historii i w polityce, państwo nie istniejące na mapie ma "władcę".

.

horoskop:

Adam_Mickiewicz

Adam_Mickiewicz

.

.



komentarze (14) | dodaj komentarz

czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  23 684  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O mnie

O moim bloogu

o historii

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 23684

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Ale seriale

Pytamy.pl